Radny Mucha, pisowska buta i szczecińska „Gazeta Wyborcza”

17 listopada 2015 roku w czasie sesji wyjazdowej Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego radny PIS-u Paweł Mucha obraził mnie nazywając agentem („wiadomo, agent kłamie”), w chwili gdy zabrakło mu merytorycznych argumentów. Teraz twierdzi, że niczego podobnego nie powiedział. Problem w tym, że 17.11.2015 w czasie sesji nie działały mikrofony i ta wypowiedź radnego Muchy nie nagrała się. Słyszało ją jednak wielu radnych uczestniczących w sesji. O tym jak było zadecyduje, najpewniej, sąd.
Nie piszę o tej sprawie, żeby pokazywać butę pisowskiego funkcjonariusza, radnego wojewódzkiego, społecznego doradcy prezydenta RP A. Dudy, która wzrosła niepomiernie od czasu gdy PIS wygrało wybory. Piszę, bo zaskoczyła mnie relacja p. Jolanty Kowalewskiej ze szczecińskiego oddziału „Gazety Wyborczej”. Otóż p. Redaktor w dzisiejszym (16.12.2015 r.) wydaniu szczecińskiego dodatku „GW” pisze o tym wydarzeniu m.in., że „radni PO oskarżyli szefa klubu PIS Pawła Muchę o to, że (…) obraził ich kolegę”. Pani Redaktor myli apel z oskarżeniem i nie wspomina o tym, że apel wystosowali radni z dwóch klubów, PO i PSL. Oskarżać będę ja, ale prywatnie. Szkoda, że p. Kowalewska, gdy już pisze o tej przykrej sprawie, nie do końca jest w swoim pisaniu solidna. Dlaczego tak uważam? Świadczy o tym ostatnie zdanie artykułu: „Nie użyłem takiego sformułowania – twierdzi Mucha. To zabieg PR-owski ze strony PO”. Koniec, kropka. Radny Mucha ma prawo mówić, co mu się podoba, ale p. Kowalewska powinna, moim zdaniem, zauwazyć, że apel do p.Muchy był autorstwa PO i PSL, a w czasie sesji radni rożnych orientacji politycznych potwierdzali moje słowa o haniebnej wypowiedzi radnego Muchy. A tak można by odnieść wrażenie, że apel to rzeczywiście PR-owska zagrywka PO. Pani Redaktor, obiektywne to, co Pani napisała czy nie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.