Pożar umysłów i dusz – spłoniemy wszyscy?

Od czasu tzw. kryzysu konstytucyjnego rozpoczęła się w Polsce debata polityczna. Od tego czasu debata polityczna przerodziła się w spór polityczny, by za chwilę stać się ostrym sporem politycznym, gdzie już mało kto zważał na merytoryczne argumenty. Teraz wydaje się, że jesteśmy w fazie ostrej kłótni politycznej, gdzie merytoryczne argumenty nie mają żadnego znaczenia.  Strony spory nie okazują już swoim wrogom, bo już nie ma  politycznych adwersarzy, najmniejszego szacunku. Osoby z tytułem naukowym (dla spragnionych wiedzy: mamy w Polsce jeden tytuł naukowy – profesor) zastanawiają się nad tym,  czy tzw. druga strona ma w głowie resztki rozumu, sugerując, że nie ma tam nawet śladu rozumu.

W tej ostrej kłótni przeradzającej się w zwykłą nienawiść ciosy padają z obu stron, ale to „ktoś” sporządził fałszywe konto na facebook’u, żeby przy jego pomocy grozić zamordowaniem J. Kaczyńskiego. „Ktoś” – ciekawe kto i po co? Przedstawiciel Prezydenta RP mówi, że „oni” też łamali prawo…

Przedpole zostało (chyba) oczyszczone. Pozostanie tylko nienawiść niczym rozlewający się pożar  umysłów i dusz. Te ognie nienawiści ogarniają coraz większe przestrzenie. „Lud smoleński” używa do ich rozniecania krzyży i różańców. „Ktoś” wierzy naiwnie, że może go ugasić w dowolnej chwili. Takich pożarów nie gasi się w dowolnej chwili.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.